Siedem życzeń

Nostalgiczne tytuły

Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button

 SIEDEM ŻYCZEŃ

Siedem Życzeń Siedem Życzeń

Siedem życzeń spełni się 
Jak w tygodniu siedem dni 
Pomyśl dobrze czego chcesz 
Zanim powiesz 
Siedem życzeń, życzeń twych 
Jak mądrości siedem bram 
Czy potrafisz przez nie przejść 
Będąc sobą

Siedem życzeń to serial przeznaczony dla młodzieży. Jego premierowy odcinek pojawił się 1 stycznia 1986 roku (była to oczywiście środa czyli dzień w którym Darek wypowiada swoje życzenia). Produkcja zdobyła ogromną popularność i uznanie osiągając status kultowości. 

Zespół "Banda i Wanda", który był wtedy u szczytu popularności specjalnie na potrzeby tego serialu nagrał aż dziewięć piosenek. Wśród nich znalazła się piosenka tytułowa, która stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przebojów grupy i która przez ten zespół jest śpiewana do dziś. Muzykę do serialu skomponował John Porter, który znalazł się także wśród wykonawców, gdzie w przedostatnim odcinku ("Klątwa bogini Bast") zagrał niewielką rolę ślepca. Decyzję umieszczenia go wśród aktorów grających w serialu twórcy uzasadniali iż Porter prócz odpowiednich warunków fizycznych, posiada również umiejętność gry na instrumentach strunowych.

Siedem Życzeń - zespół Wanda i Banda 

Co takiego magicznego jest w tym serialu, oczywiście nie licząc kota :), że otarł się on prawie o status kultowego (jak większość seriali produkowanych w tamtych czasach). Fabuła jest prosta ... trzynastoletni Darek ratuje z rąk osiedlowych chuliganów życie czarnemu kotu. Kotu, który wdzięczny za tak szlachetną postawę postanawia spełnić siedem życzeń. Każde z siedmiu życzeń może Darek wypowiedzieć w dniu, w którym uratował mu życie czyli w środę. Oczywiście odcinków serialu było tyle ile było życzeń ... :)

Siedem Życzeń 

Zdjęcia do serialu były kręcone na nowym wówczas osiedlu Gocław-Orlik w Warszawie. Na jego potrzeby zbudowano plac zabaw z którego później z powodzeniem korzystały tamtejsze dzieci. Zdjęcia z mieszkania były natomiast kręcone przy ul. Lazurowej 6  (Jelonki) na ostatnim 10 piętrze. Zresztą widać po wyglądzie mieszkania, iż Tarkowskim żyło się całkiem nieźle. Mieszkanie z poddaszem ... całkiem wygodne.

Czasami ekipa opuszczała Warszawę i udawała się za granicę. Tak było w przypadku odcinka "Klątwa Bogini Bast" w którym to Bułgaria a w szczególności Warna musiała udawać scenerię starożytnego Egiptu.

Siedem Życzeń

"Dlaczego tydzień tylko jedną ma niedzielę? 
To tak niewiele! To tak niewiele."

Piosenki zespołu Banda i Wanda, prócz tej tytułowej były całkiem przyzwoicie zaśpiewane. Niektóre wpadały w ucho a ich treść czasami odzwierciedlała rzeczywistość i problemy ówczesnych nastolatków. Warto sięgnąć po płytę z piosenkami i posłuchać ich lub posłuchać oglądając serial.

Siedem Życzeń 

Warto kilka słów napisać o kocie Rademenesie, który oprócz psa Szarika z "Czterech Pancernych" dobrze reprezentował koci świat. Rademenes to trzysta osiemdziesiąty pierwsze wcielenie Rademenesa, pierwszego kapłana egipskiej boginii Bast. O przyczynach przemiany w kota opowiada nam przedostatni odcinek "Klątwa Bogini Bast". Jest zwierzęciem ironicznym i dowcipnym. Nie przepada za gorącym i przypalonym mlekiem, które serwuje mu mama Darka. W całym serialu grały aż trzy koty. Jednakże na niektórych forach internetowych można znaleźć dość okrutną informację jakoby jeden z kotów grający Rademenesa został uśpiony po to by można było poruszać jego pyszczkiem w czasie scen w których to mówi ludzkim głosem (głosem niezapomnianego Macieja Zembatego).

"To nieprawda - zapewnia Daniel Kozakiewicz (odtwórca roli Darka) - Zwierzak, którego widzimy w scenach mówionych, to kocia pacynka. Jak ktoś się dobrze przyjrzy, od razu dostrzeże, że ma szklane oczy. Jej filmowanie wiązało się z ogromną pracą. Robiono to na tysiąc klatek, w różnych pozycjach, potem żmudnie przez wiele miesięcy montowano. Dziś to byłaby to łatwizna." (źródło: książka "Gdzie są gwiazdy z tamtych lat").

Siedem Życzeń

Pracę z kotami Daniel Kozakiewicz wspomnia jako męczarnię.

"Wtedy nie było u nas treserów, poza tym kot nie przychodzi jak pies na zawołanie. Robi, o chce i kiedy chce. Trzeba więc było wszyskie ujęcia kręcić na dwa plany, pierwszy z kotem, drugi z aktorami ... Jeden ze zwierzaków popełnił samobójstwo, wyskakując z 14 piętra mieszkania na Jelonkach. Drugi nam uciekł, przez co zdjęcia zostały zerwane na cały dzień. Odnalazł się wieczorem, wystraszony, schowany pod podwoziem produkcyjnego robura. Trzeci tak się zestresował, że któregoś dnia zaczłą dosłownie bieać po ścianach i na wszystkich sikać. Zapach był potworny, bo to był w dodatku kocur niewykastrowany..." (źródło: książka "Gdzie są gwiazdy z tamtych lat").

"Na planie były trzy koty. Jedna pacynka i dwa prawdziwe" - opowiada Iza Olejnik, matka serialowego Darka - "Jeden lepszy aktor a drugi melepeta. No i ten melepeta tylko siedział i właściwie się go brało i sadzało na kolanach".

Praca z kotami była prawdziwą udręką do tego stopnia by na zdjęcia, które w serialu wyglądają na dość wiarygodne, przedłużono okres montażu i udźwiękowienia odcinków do 525 dni czyli pięć razy więcej niż planowano na początku. Dodać trzeba że sceny rozmów chłopca z kotem w całym serialu trwają jedynie 25 minut.

Siedem Życzeń Siedem Życzeń

Maciej Zembaty, autor scenariusza, piosenek oraz głos kota Rademenesa napisał tak o tym serialu: "Siedem życzeń" to współczesna baśń, oparta na odwiecznej bajkowej zasadzie - co pomyślisz to się stanie. Bohater staje przed możliwością zrealizowania dowolnych siedmiu życzeń i tylko od niego samego zależy, czy wybierze dobrze, czy źle. "Siedem życzeń" to siedem doświadczeń, dzięki którym bohater uczy się i doskonali - a wraz z nim powinni się uczyć także widzowie."

Ze scenariuszem też nie było łatwo. Pamiętacie odcinek z fabryką czekolady "Wedla". Redakcja aby wejść na teren zakładu napisała pismo w którym prosiła kierownictwo o możliwość zwiedzenia fabruki i zapoznania się z techniką produkcji. Pismo to powstało w 1978 roku zaś serial realizowano w 1983 roku ... czy pięć lat to dużo czy mało ? :)

Siedem Życzeń

Serial ten zdobył jednak dużą sympatię widzów i dorosłych. Kolejne pokolenia zachwycają się nim i to nie tylko w Polsce ale również za granicą. Przyczynił się do tego dobry scenariusz oraz świetna gra aktorów drugoplanowych, których nazwiska kojarzone były wszystkim. Był Bronisław Pawlik, Artur Barciś, Witold Dębicki, Izabela Olejnik, Zbigniew Buczkowski i wiele wiele innych nazwisk, których tutaj nie sposób napisać. Jednak to chyba największą sympatię wzbudził 12-letni Daniel Kozakiewicz w roli Darka. "To ja byłem na planie gwiazdą. Mam nadzieję, że nieupierdliwą" - tak o sobie w późniejszym wywiadzie powie dorosły już Daniel Kozakiewicz.