Siedem stron świata

Nostalgiczne tytuły

Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button


SIEDEM STRON ŚWIATA

Serial ukazuje proces kształtowania się grupy podwórkowej, wraz z towarzyszącymi mu konfliktami, rozegrany w scenerii wielkomiejskiego osiedla mieszkaniowego. Ta filmowa historia jednego podwórka rozgrywa się współcześnie w dużym ośrodku przemysłowym. Zaczyna się w momencie wprowadza się grupy rodzin do nowego bloku. Dzięki rodzącym się przyjaźniom nowych lokatorów tworzy się ład oparty o wzajemne zaufanie, solidarność i szacunek.

Serial siedmioodcinkowy emitowany w latach 70-tych, bodajże (proszę mnie poprawić jeśli się mylę) w czwartkowym kinie po telewizji dla dzieci i młodzieży.
Reżyserem serialu był Wojciech Fiwek - ten sam który kilka lat wcześniej nakręcił serial "Gruby".
Piosenkę "Siedem Stron Świata" zaśpiewał zespół harcerski "Gawęda".

Zabawy w piłkę, jazda na rowerach, kolekcjonowanie znaczków, chodzenie na wystawy poświęcone swoim hobby oraz przede wszystkim zgrana paczka ... to atuty tego serialu a także atuty tamtych podwórkowych czasów, kiedy nie było komputerów oraz ciekawych programów w telewizji dla dzieci i młodzieży, kiedy nie było wypożyczalni płyt DVD oraz internetu. Wtedy pozostawała zgrana paczka i podwórko na którym wszyscy się spotykali. Podwórka wtedy tętniły prawdziwym życiem praktycznie od popołudnia (kiedy wszyscy już wrócili ze szkoły do domu) do zmierzchu (kiedy robiło się ciemno).
Dzisiaj to już nie jest to ... na placach zabaw po południu praktycznie są pustki (rodzice nie mają czasu by wyjść z dziećmi na dwór i sadzają je przed telewizorami lub komputerami) a jeśli już dzieciarnia wyjdzie to około 18 lub 19 nie ma nikogo już na podwórku.

Warto aby każdy nostalgik obejrzał ten serial ... to prawdziwa machina czasu, która nam pokazuje życie podwórkowe dzieci i młodzieży. Gry i zabawy, międzybalkonowy sposób nawoływania się i wiele innych rzeczy na które my, dzisiejsi prawie 40 latkowie patrzymy już z sentymentem. Gdzie podziały się te wszystkie podwórka, te gry i zabawy, te wspólne spotykanie się przy trzepakach, granie w nogę, zajęcia majsterkowiczów i te wszystkie znajomości. To niestety odeszło już w cień ... teraz podwórka raczej świecą pustkami, bo poza maluchami, które w ciągu dnia udają się na plac zabaw nie ma miejsca już dla młodzieży. Młodzież ma teraz inne, poważne zajęcia :( To już niestety - ne vrati.
Pozostały tylko wspomnienia oraz "Siedem stron świata".