Nostalgiczne tytuły

Powered by Spearhead Software Labs Joomla Facebook Like Button


MALI MIESZKAŃCY WIELKICH GÓR

czyli Dżeki i Nuka

 

"Mali mieszkańcy wielkich gór" to serial animowany produkcji japońskiej na podstawie powieści Ernesta Thompsona Setona. Przez 26 dwudziestominutowych odcinków śledziliśmy przygody dwóch małych niedźwiadków: Dżekiego i Nukę, które po śmierci matki trafiają pod opiekę indiańskiego chłopca imieniem Senda oraz jego rówieśniczki Olgi, córki białych osadników.

Dżeki i Nuka 

Do nas serial ten trafił w 1985 roku i od razu zadomowił się w niedzielnej wieczorynce (zaraz chyba jakoś po Dartagnanie). Całość oczywiście była zdubbingowana. Pozostawiono jednak wyjątek bowiem piosenka pozostała w wersji hiszpańskiej.
Pisząc o polskiej wersji językowej warto przypomnieć iż powstała ona w Studio Opracowań Filmów w Warszawie w reżyserii Marii Piotrowskiej (która też była odpowiedzialna za pierwszą część Króla Lwa). W polskiej wersji językowej mogliśmy usłyszeć Ewę Złotowską (Jacky), Danutę Przesmycką (Senda), Halinę Chrobak (Olga).

- posłuchaj czołówki "Mali mieszkańcy wielkich gór

Serial ten oczywiście nie przeszedł bez echa bowiem w trakcie jego trwania zaczęła się Dżekomania. Na czas jego emisji pustoszały w niedziele place zabaw i wszyscy z zapartym tchem oglądaliśmy przygody głównych bohaterów. Niektóre z odcinków powodowały u nas sporo wzruszeń (śmierć matki niedźwiadków czy pożegnanie z Dżekim i Nuką w ostatnim odcinku). Nie brakowało też również i humoru. Podchwycili to też niektórzy producenci, gdyż wkrótce zaczęły pojawiać się nalepki z bohaterami serialu, także plecaki i Bóg wie co jeszcze. 

Mało tego - Dżekomania przybrała taki rozmiar, że na naszych polskich podwórkach co drugi pies wabił się Dżeki lub Nuka.

Dżeki i Nuka 

Serial ten nie doczekał się wydania na DVD. Przepraszam, doczekał się ... ale to już nie było to. Były to wydania nie zawierające starego dubbingu a naszego polskiego lektora, który tłumaczył z niemieckiej wersji gdzie imiona bohaterów były pozmieniane. To trochę raczej odstraszało niż przypomniało nam nasze dzieciństwo. Jednak dzięki użytkownikowi o ksywce Simba - możemy sobie przypomnieć niektóre fragmenty ze starym polskim dubbingiem. Na pewno różnią się od tego co jest na DVD.