"JAN SERCE" – zwykły bohater w szarych czasach

Po emisji ostatniego, 10 odcinka (12 grudnia 1982 roku), znana i lubiana spikerka telewizyjna, Pani Edyta Wojtczak, według miejskich legend telewizyjnych, tak podsumowała tą produkcję: "Z ulgą żegnamy ten nieudany serial wyprodukowany w Zespole X. A teraz zapraszamy na Telewizyjną Listę Przebojów...". Jej słowa dotarły także do reżysera, Radosława Piwowarskiego, i mocno go zabolały. Serial był jego autorskim projektem, pisanym wspólnie ze Zbigniewem Kamińskim specjalnie dla Kazimierza Kaczora. Krytyczne podsumowanie spikerki na długo zapisało się w pamięci twórcy. Widzowie, którzy przyzwyczaili się do zapowiedzi i ciepłego tonu Wojtczak, odebrali to jako krytykę i zdziwili się, że można tak dosadnie podsumować produkcję, która miała już swoją wierną publiczność.
Ale czy faktycznie Pani Edyta miała rację. Czy ten serial z góry był skazany na niepowodzenie?
„Jan Serce” (1981) opowiadał historię samotnego, czterdziestoletniego kawalera, warszawskiego kanalarza, który marzył o odnalezieniu prawdziwej miłości. Wrażliwy, nieco nieporadny, ale szczery i uczciwy – Jan był bohaterem z krwi i kości, różniącym się od herosów z innych seriali.

W tytułową rolę wcielił się Kazimierz Kaczor, którego widzowie bardzo dobrze znali z „Polskich dróg” jako Kurasia. Rola Janka była dla niego zbawieniem bo bał się do końca być bohaterem z "Polskich dróg" i zostać zaszufladkowany na zawsze. Początkowo publiczność nie była zachwycona tą kreacją, ale z czasem Jan Serce stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ról Kaczora. Reżyser dostał wolną rękę w kompletowaniu obsady i tak panu Kaczorowi towarzyszyła plejada gwiazd m.in.: Jadwiga Kuryluk, Marian Kociniak, Anna Nehrebecka, Wiesław Michnikowski, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Hanna Stankówn, Ewa Szykulska, Joanna Pacuła.

Kolegów Janka zagrali Włodzimierz Musiał, Czesław Nogacki i Jan Himilsbach. Z tym ostatnim to reżyser wiedział, że nie będzie łatwo. "Nigdy nie umiał tekstu. Generalnie film miał gdzieś. Grał dla forsy. U niego na pierwszym miejscu była wóda, a na drugim literatura albo odwrotnie. Bywały takie dni, że nie zjawiał się na planie. Dzwoniłem z biura: "Janek, piszesz? Jak piszesz, to pisz, bo to twój wkład w literaturę jest ważniejszy niż nasze seriale. Ale jak nie piszesz to przyjeżdżaj". Po chwili ciszy słyszę: "K..a, jadę!" - wpomina reżyser pracę z Himilsbachem.

"PALENIE SKRACA ŻYCIE" .... ale w tym serialu to chyba już dawno wszyscy powinni się "przekręcić" bowiem toną oni w kłębach tytoniowego dymu i to w zasadzie od pierwszej sceny, kiedy robotnicy wychodzą z kanałów. Prawdziwi kanalarze palili popularne a tutaj pojawiają się "Ekstra mocne" - po prostu aktorzy palili swoje ulubione papierosy. Ewa Szykulska, grała w tym serialu postać fryzjerki samotnie wychowującej dziecko a było ją stac na Peweksowskie "Malborasy"? :)

Warto również zwrócić w tym serialu na przecudną muzykę autorstwa Seweryna Krajewskiego, który do tego serialu skomponował trzy różne utwory. Te zaś tak podobały się reżyserowi że wziął je wszystkie. Dodatkowo Seweryn od początku upierał się do stworzenia piosenki kojarzącej się z tym serialem. Tekst do niej napisała, zachwycona "Janem Serce" Agnieszka Osiecka. Reżyser początkowo był przeciwny temu pomysłowi ale w końcu uległ. I tak widzowie mogli usłyszeć "Uciekaj moje serce". Prawda że piosenka jest piękna? Posłuchajmy jej zatem:
„Jan Serce” nie miał łatwego startu – krytycy byli sceptyczni, a publiczność długo oswajała się z nową rolą Kazimierza Kaczora. Z biegiem lat serial zyskał jednak status kultowego. Do dziś pamięta się go nie za fajerwerki fabularne, ale za ciepło, szczerość i prawdę. Historia zwykłego kanalarza, który szukał miłości, okazała się czymś więcej niż tylko opowieścią telewizyjną – była odbiciem pragnień całego pokolenia.








