Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Doctor_Who » 13 cze 2016, o 18:59

Tu możemy wypisywać nasze irracjonalne przeświadczenia i omyłki z lat wczesnego dzieciństwa.

Gdy miałem może ok. 4-5 lat to myślałem, że w nocy przez uchylone drzwi do pokoju może wejść tygrysica. Dlaczego akurat tygrysica? Dlaczego płci żeńskiej? Pojęcia nie mam. Co więcej zdawałem sobie (a przynajmniej część mnie) sprawę, że to jest bez sensu i niemożliwe - i żyłem w takim jakby rozdwojeniu.

Światła budynków kolejowych pod lasem, które co noc widać z mojego okna to oczy wilków, które świecą w ciemnościach. Co prawda nie zastanawiałem się jak duże musiały być te wilki, może to i lepiej, bo byłoby straszniej. I pytanie dlaczego one tak siedzą co noc cały czas w jednym miejscu też mi nie spędzało snu z powiek raczej.

Od nadepnięcia na padalca gnije noga i rozpadają się buty.

Gdy połknie się pestkę, w brzuchu wyrasta np. arbuz (i lekarz musi go wyciąć).

Na raka można zachorować gdy ktoś cię uszczypnie - bo raki szczypią przecież, logiczne, prawda :D?
Skoro o rakach mowa, to te oczywiście chodzą ZAWSZE tyłem, 24 godziny na dobę. Jeże z kolei żywią się WYŁĄCZNIE jabłkami (jak nam skrzywiły psychikę te ilustracje do bajek, co?).

EDIT: Co do jeży to dość szybko się wyleczyłem z tego, bo od dziecka lubiłem programy i książki przyrodnicze jak np. Bór i Gaik.

Jezus został umęczony "pod polskim Piłatem". Polakiem Piłat na pewno nie był, choć jego ojczyzna jest sprawą dyskusyjną ;).
Ostatnio zmieniony 13 cze 2016, o 21:23 przez Doctor_Who, łącznie zmieniany 2 razy.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

juka
Posty: 1326
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: juka » 13 cze 2016, o 20:59

Już kiedyś o tym pisałam, ale powtórzę: Gdy miałam parę lat, myślałam, że Mikołaj i Gwiazdor mają swoje rewiry - 6 grudnia byłam zawsze u babci (mieszkałam u niej w tygodniu) i chodził tam Mikołaj, natomiast na Gwiazdkę byłam juz z rodzicami w innej miejscowosci i tam przychodził Gwiazdor. Sądziłam, że tylko ja jestem tak uprzywilejowana, że dostaje prezenty od jednego i drugiego, a inne dzieci odwiedza tylko jeden - w zalezności od miejsca zamieszkania :-)

Kasia71
Posty: 3
Rejestracja: 11 cze 2016, o 23:40

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Kasia71 » 14 cze 2016, o 08:40

Jak byłam mała to mi się wydawało, że jak schodzę do łazienki(mieszkaliśmy w domu jednorodzinnym a łazienka była na pół-piętrze) to nie moge patrzeć na główne drzwi wejściowe, ponieważ tam są duchy. Zawsze biegiem wracałam do sypialni po nocnym sikaniu.

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: qba83 » 5 lip 2016, o 00:31

Z wyrastaniem drzewa po połknięciu pestki owocu to dość znany motyw. Wielu dorosłych tak żartowało ze swoich dzieci. Jak się zjadło np pestkę jabłka, to miała jabłoń wyrosnąć. Ja jako dziecko myślałem, że pies ma różowy język od kiełbasy. Podczas pierwszego biwaku pod namiotem ( to już byłem starszy) usłyszałem pierwszy raz pojęcie Zielona noc i patrzyłem w niebo, czy się zrobi zielone, bo nie wiedziałem, co to znaczy. Słysząc opowiadania o szczurach wyobrażałem je sobie jako zwierzęta wielkości sporego psa z wrednym wyrazem pyska i nastroszoną sierścią i jakie było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz widziałem oswojonego szczura, że to takie miłe zwierzątko. Wiele rzeczy mi się wydawało, jak mi się będą przypominać, to napiszę.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: biały_delfin » 28 lip 2016, o 20:15

fajny temat. ja miałem (i mam) ogromną wyobraźnie, . w dzieciństwie wierzyłem we wszystko i wszystkim, w duchy, krasnoludki. dostałem trochę przez to pod dupie
tata chcąc mieć pewność że zjem posiłek, straszył mnie że mnie sprzeda na kuter (wakacje w Kołobrzegu) i w to wierzyłem, może dlatego potem dobrze rozumiałem czytając Przygody Robinsona Crusoe.

miałem niesamowitą wyobraźnie, wyobrażałem sobie że jestem stalową prasą, drzewem, rybą, znowu - przemawiały do mnie bajki, ze ktoś się zamienił w drzewo, dzięki temu dzisiaj trochę rozumiem obrazy Salvadora Dalego. była taka scena w Arabli że, zdaje się Ruburak po przekręceniu pierścienia, zamieni się w parasol wiszący na wieszaku - wyobraziłem sobie że też się zamieniam i wiszę, tam było dużo takich dziwnych scen, zresztą nie tylko w Arabeli.
był taki film gdzie naukowiec przeczepił chłopcu skrzela z rekina, - wyobraziłem sobie że mam skrzela z boku
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Doctor_Who » 23 gru 2016, o 23:22

Tak sobie jeszcze a propos "polskiego Piłata" pomyślałem, bo czas świąteczny akurat nastał - że przecież jak wiadomo, kolędy obfitują w wyrażenia archaiczne, nie używane dziś na co dzień. I jako dzieci nie znając znaczenia jakiegoś słowa, chętnie zastępowaliśmy najbliżej brzmiącym. Albo po prostu przesłyszeliśmy się słuchając jak dorośli śpiewają.

I tak na przykład śpiewaliśmy Bóg się rodzi, nos truchleje… Pan niebiosów obrażony… Rozlegał się śrut nocnej ciszy – to chyba kolęda dla myśliwych. Albo Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom z psem - wersja dla miłośników Czterech Pancernych. Wszem to przecież takie trudne słowo, poza tym brzydko kojarzy się z wszami i znienawidzonymi inspekcjami głów w szkołach, no jak tu o czymś takim w Wigilię śpiewać? Do najbardziej frapujących zagadek dzieciństwa należało też tajemnicze nakrycie głowy Maryi. Kobiety w chustkach na głowie widuje się coraz rzadziej w Polsce, a już słowo rąbek na określenie owej chustki rzadko występuje w codziennym słownictwie, dlatego też Matka Boska rondel z głowy zdjęła... Ale dalej robi się jeszcze trudniej: ...którym dziecię owinąwszy, siankiem je nakryła. Wyobrazić sobie Maryję z rondlem na głowie to pół biedy, ale owinąć dziecko garnkiem to doprawdy wyczyn godny strongmana. Przybieżeli do Betlejem papieże - teraz nawet jest to wersja teoretycznie do zrealizowania :). W tejże samej kolędzie pojawiała się pała na wysokości, pewnie to była wersja dla milicjantów (tu kultura wymaga – zero innych skojarzeń, ale spokojnie, dla wrażliwszych jest też wersja akrofobiczna: bała się wysokości, bała się wysokości). Ku zgrozie rodziców i katechetów powstała też pierwsza prawdziwa kolęda ponad podziałami ideologicznymi - ...i Józef Stalin, i Józef Stalin ono pielęgnuje.

Mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo tymi dygresjami, ale dziecięce skojarzenia podążają czasem najróżniejszymi ścieżkami. Wesołych Świąt!
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: qba83 » 24 gru 2016, o 00:44

Jak byłem mały, to myślałem, że bombki na choince służą do bujania i po to są zawieszone, bym je sobie mógł pobujać, co też czyniłem.
Zdarzało mi się, że bałem się jakiegoś przedmiotu, albo czegoś, co właściwie nie mogło nic zrobić. Np. po spuszczeniu wody w ubikacji kibel szumiał coraz ciszej i ciszej, aż w końcu przestawał szumieć, jednak co jakiś czas w tej ciszy bulgotał i pomrukiwał, czego się bałem, sam nie wiem, że zaraz coś niezidentyfikowanego z tego kibla wyjdzie, dlatego po spuszczeniu wody czym prędzej zmykałem z łazienki.
kamienica, gdzie 7 lat mieszkałem (zanim tam się wprowadziłem bywałem wielokrotnie u jednej lub drugiej cioci) - wysokie pomieszczenia, schody - wydawało mi się, że owe schody nigdy się nie kończą, że prowadzą nie wiadomo jak wysoko i nigdy nie byłem początkowo wyżej niż na 1 piętrze ( jedna ciocia mieszkała na parterze, druga na piętrze). Prawdę, ze kamienica ma w rzeczywistości tylko 4 piętra odkryłem kiedy tam zamieszkałem.
jak byłem u kogoś w odwiedzinach, przeważnie w małym mieszkaniu, to niekiedy wydawał mi się, że drzwi od szafy lub lustro prowadzi do jakiejś dalszej ukrytej części mieszkania.
Ostatnio zmieniony 27 gru 2016, o 00:38 przez qba83, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: biały_delfin » 26 gru 2016, o 17:04

ha ha ale się uśmiałem :o Maryja z rondlem na głowie :lol:

Piosenka Oddziału Zamkniętego - "Napiętnowany marzeniami" - ja nuciłem sobie refren "tapetowany alejami, tapetowany alejami... " :) reszta refrenu tez była inna, chociaż czułem że ktoś się buntuje, i ma o coś pretensje.
jak cos sobie jeszcze przypomnę to napiszę.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: biały_delfin » 26 gru 2016, o 18:46

Doktorze_Who mogę wkleić twój post z przekreślanymi kolędami na swoim facebooku ?
oczywiści będzie informacja skąd i kto napisał.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Doctor_Who » 26 gru 2016, o 18:54

A czemu nie. Facebooka osobiście nie mam i nie zamierzam mieć, ale chętnie zobaczę :D.
Przypomniało mi się jeszcze - Oddawali swe pokłony w pokorze, Tobie z serca ochotnego w oborze. Cóż, od stajenki do obory niedaleko. Przybieżeli... to chyba największa "kopalnia" takich kwiatków.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Awatar użytkownika
Marecki384
Posty: 245
Rejestracja: 30 gru 2010, o 08:12

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Marecki384 » 1 sty 2017, o 22:59

Gdy byłem mały mysłałem że w Japonii kręcą tylko filmy o Samurajach w Hongkongu tylko kino kung fu a Amerykanie palą tylko cygara :)

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: qba83 » 12 sty 2017, o 23:52

Z okna od kuchni widziałem na ciemnym niebie wschodzący, wielki, ciemnożółty księżyc z bardzo wyraźnymi kraterami - miałem ze 3 lata. I się pytam matki, dlaczego są takie plamy na księżycu, a matka mi na to, że to widać doły ( jako dziecko nie zrozumiałbym zapewne co to krater) a ja wówczas myślałem, że to się w księżycu jakieś doły z ziemi odbijają.

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Gdy byłe(a)m mały(a) to myślałe(a)m, że...

Post autor: Doctor_Who » 15 sty 2017, o 12:38

W dzieciństwie chodziłem do klasy z dziewczyną o nazwisku Afrykańska (chyba mogę napisać, bo i tak to za wiele nikomu nie powie) i wszyscy wierzyliśmy jej, że jej tato jest z Afryki (nie był), choć urodę miała wybitnie europejską.

Czarno-białe filmy - niby wiedziałem, że świat był zawsze kolorowy, ale jakoś trudno mi było sobie wyobrazić np. II wojnę światową w kolorze przez filmy typu "Czterej pancerni". Szczególny szok przeżyłem, jak zobaczyłem zdjęcie wypchanego psa Trymera, który grał Szarika. Miałem wrażenie "no ale jak to może być Szarik", przecież Szarik był... szary (może to przez imię :D). Do dziś przychodzi mi z trudem wyobrażenie sobie Szarika w barwach właściwych jego rasie.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

ODPOWIEDZ