Wspomnienia sportowe

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

Robi
Moderator
Posty: 2376
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 8 maja 2010, o 21:03

Dawniej o tej porze roku chyba dobiegal Wyscig Pokoju

juka
Posty: 1328
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Post autor: juka » 8 maja 2010, o 21:40

Dobiegać to może jeszcze nie dobiegał, ale na pewno trwał :smile:.

Robi
Moderator
Posty: 2376
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 9 maja 2010, o 05:56

Z tego co sobie przypominam to chyba koniec byl w okolicach dnia zwyciestwa .....
A tak wogole to ile dni on trwal?

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 9 maja 2010, o 07:46

12-14 dni, jak sobie przypominam.

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Post autor: Syriusz Falcon » 9 maja 2010, o 09:32

W trakcie trwania wyścigu pokoju zawsze mialem przy sobie małe radio tranzystorowe i na bieżąco śledziłem zmagania kolarzy. Koncówkę oglądalem w telewizorze . W Trybunie ludu na ostatniej stronie była dokładna klasyfikacja którą też dokładnie studiowałem .

juka
Posty: 1328
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Post autor: juka » 9 maja 2010, o 09:35

Sądząc po plakatach i mapkach zamieszczonych w Wikipedii, to różnie to bywało:
w roku 77 - 8-21 maja
rok 55 - 2-17 maja
a w 61 - 6 etap przypadał 8 maja.
Notatki z lat 80 na temat wyścigu powinnam jeszcze mieć, jak znajdę, to wpiszę.

juka
Posty: 1328
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Post autor: juka » 9 maja 2010, o 20:32

No i znalazłam, ale mimo że mam w nich miejsce rozgrywania poszczególnych etapów, dokładną ich długość, lotne i górskie premie, wszelkie możliwe klasyfikacje itp. nie mam jednego - dat, nawet rocznych :oops:. W każdym razie, etapów było po kilkanaście.

Robi
Moderator
Posty: 2376
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 9 maja 2010, o 20:46

To znaczy ze wyscig trwal chyba ze 2 tygodnie. Czyli nie konczyl sie w okolicach dnia zwyciestwa...

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Post autor: Syriusz Falcon » 9 maja 2010, o 21:16

Znaczki z wyścigu pokoju były atrakcją każdej kolekcji

Awatar użytkownika
mutant
Posty: 617
Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11

Post autor: mutant » 5 paź 2010, o 20:45

Trofeum z moich niedawnych wakacji:

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

I jeszcze:
http://www.youtube.com/watch?v=eEbL3i-AC80&NR=1
"Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną".

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 25 paź 2010, o 20:34

Piękne. :grin: Mutantko, z wakacji? Przypomnij mi gdzie, bo ostatnio trochę wypadłam z obiegu... :oops:

Awatar użytkownika
mutant
Posty: 617
Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11

Post autor: mutant » 26 paź 2010, o 09:41

Bałkany ogólnie, a szczegółowo gł. Serbia i Czarnogóra, ale zawadziliśmy też o Albanię, Chorwację i właśnie Bośnię, gdzie mieliśmy okazję zwiedzić Mostar i Sarajewo. Bośnia jakoś już wcześniej mnie b. pociągała i nadal pociąga, Czarnogóra natomiast okazała się piękna, ale droga. Wiem, musiałabym wrzucić na imageshacka trochę zdjęć, ale jakoś nie mogę się zebrać. Zresztą przyznaję, że zdjęcia nie wyszły mi takie fajne jak z Estonii, choć widoki przewyższały tamtejsze. Nie wiem, czy to kwestia pogody (raz zbyt ostre słońce, raz chmury i deszcz), czy też częściowo tego, że byłam z grupą zoganizowaną i czasem trzeba było gonić wycieczkę, zamiast długo i z każdej strony przymierzać się do zdjęcia.

Już sobie wcześniej postanowiliśmy, że kupimy kubek z Vuczkiem, jak tylko będzie. No i był :)
"Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną".

Allonsanfan
Posty: 120
Rejestracja: 14 lis 2006, o 13:13

Victor Pădureanu

Post autor: Allonsanfan » 1 gru 2011, o 13:14

Mówi komuś coś to nazwisko?

To był rumuński sędzia piłkarski. "Popisał" się w meczu eliminacji do IO 1972 który Polska grała z Bułgarią w Starej Zagorze, 16 kwietnia 1972. Byłem wtedy w VI klasie szkoły podstawowej, zupełny dzieciak, ale ten mecz pamietam dobrze. Rumun dokazywał istnych cudów. Nie uznał Polakom prawidłowo zdobytej bramki, podyktował problematycznego karnego przeciw nam, uznał Bułgarom bramkę zdobytą ze spalonego no i usunął z boiska Lubańskiego(wtedy myślałem że za nic ale po latach dowiedziałem się że Lubański zwymyślał sędziego - należało mu się tj. sędziemu). W rezultacie przegralismy 1:3. Nigdy wcześniej(ani później) nie widziałem by sędzia tak bezczelnie "robił" mecz. Niezapomniany Jan Ciszewski nazywał tego "sędziego" błędnie Paduranu i tak się przyjęło przez lata .... To ciekawe że dobrego sędziego piłkarskiego się nie pamięta a złego przez wiele lat. Ja do dzisiaj pamietam niejakiego Pădureanu vel Paduranu.

Na szczęście ta historia miała happy end. Najpierw wygraliśmy z Bułgarią w rewanżu 3:0. Ale awans zapewniła nam olimpijska reprezentacja Hiszpanii która w ostatnim meczu zremisowała z Bułgarią i zajęlismy 1 miejsce w grupie z najlepszym dorobkiem punktowym. No a później złoty medal olimpijski w Monachium. I tego wszystkiego mógł nas pozbawić ten ...(nie nazwę go tak jak na to zasługuje).

Awatar użytkownika
mutant
Posty: 617
Rejestracja: 19 cze 2007, o 15:11

Re: Victor Pădureanu

Post autor: mutant » 2 gru 2011, o 09:33

Miałam wówczas półtora roku... Moje wspomnienia sportowe zaczynają się w momencie eliminacji do Mundialu 1982. Pamiętam, że meczów nie było w TV (przynajmniej niektórych - może miał z tym coś wspólnego stan wojenny, choć wydaje się, że powinny się zakończyć przed jego wprowadzeniem) i słuchaliśmy ich w radiu.
"Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną".

Allonsanfan
Posty: 120
Rejestracja: 14 lis 2006, o 13:13

Re: Victor Pădureanu

Post autor: Allonsanfan » 2 gru 2011, o 10:01

mutant pisze:Miałam wówczas półtora roku... Moje wspomnienia sportowe zaczynają się w momencie eliminacji do Mundialu 1982. Pamiętam, że meczów nie było w TV (przynajmniej niektórych - może miał z tym coś wspólnego stan wojenny, choć wydaje się, że powinny się zakończyć przed jego wprowadzeniem) i słuchaliśmy ich w radiu.
Meczów nie było w telewizji? Co prawda wtedy w Polsce(lata 1980-81 przed stanem wojennym) był kryzys, ale wydaje mi się że mecze były w TV. Pamiętam jeden ważny mecz z NRD na wyjeździe wygrany przez nas i przysiągłbym że go widziałem na ekranie ...

ODPOWIEDZ